Astronomia
  Newsy
 

Kalenarz 2009
:) data 13.10.2008, o 08:59 (UTC)
 Miłośnicy astronomii wydadzą darmowy kalendarz na rok 2009


Okładka kalendarza astrofotografii na rok 2009. Autorzy: Jacek Pala, Michał Kałużny, Maciej Dominik, Robert Bodzoń.




Miłośnicy astronomii planują wydanie darmowego kalendarza ze zdjęciami astronomicznymi.

W kalendarzu będą zamieszczone najciekawsze zdjęcia nieba i obiektów niebieskich wykonane przez polskich miłośników astronomii. Wydawnictwo będzie bezpłatne. Przewidziany nakład wynosi 2000 sztuk. Kalendarz będzie miał format A3 i osobną kartkę na każdy miesiąc.

Chętni do otrzymania kalendarza mogą zapisywać się pod adresem www.astronomia.slupsk.pl/Kalendarz_2009.aspx Można też zgłaszać swoje zdjęcia do publikacji w kalendarzu. Termin przyjmowania zdjęć mija 15 października. Dystrybucja wydawnictwa planowana jest na 6 grudnia.

Autorami kalendarza są: Jacek Pala, Michał Kałużny, Maciej Dominik, Robert Bodzoń. Kalendarz sponsorowany jest m.in. przez akcję Astroprocent, która umożliwia odpisanie 1 procenta podatku dochodowego na rzecz rozwoju astronomii amatorskiej w Polsce. Nosi też logo Międzynarodowego Roku Astronomii 2009, który został ogłoszony przez ONZ.

Patronami medialnymi kalendarza są: program telewizyjny Planetarium (TVP), Polskie Radio PiK, portal Astronomia.pl oraz liczne internetowe fora i witryny astronomiczne.

Więcej informacji:
Witryna kalendarza (zapisy oraz zgłaszanie zdjęć)

http://www.astronomia.slupsk.pl
 
Komentarz pochodzi od online, 19.05.2010, o 01:37 (UTC):
Nauczylem sie wiele


Kalenarz 2009
:) data 13.10.2008, o 08:58 (UTC)
 Miłośnicy astronomii wydadzą darmowy kalendarz na rok 2009


Okładka kalendarza astrofotografii na rok 2009. Autorzy: Jacek Pala, Michał Kałużny, Maciej Dominik, Robert Bodzoń.




Miłośnicy astronomii planują wydanie darmowego kalendarza ze zdjęciami astronomicznymi.

W kalendarzu będą zamieszczone najciekawsze zdjęcia nieba i obiektów niebieskich wykonane przez polskich miłośników astronomii. Wydawnictwo będzie bezpłatne. Przewidziany nakład wynosi 2000 sztuk. Kalendarz będzie miał format A3 i osobną kartkę na każdy miesiąc.

Chętni do otrzymania kalendarza mogą zapisywać się pod adresem www.astronomia.slupsk.pl/Kalendarz_2009.aspx Można też zgłaszać swoje zdjęcia do publikacji w kalendarzu. Termin przyjmowania zdjęć mija 15 października. Dystrybucja wydawnictwa planowana jest na 6 grudnia.

Autorami kalendarza są: Jacek Pala, Michał Kałużny, Maciej Dominik, Robert Bodzoń. Kalendarz sponsorowany jest m.in. przez akcję Astroprocent, która umożliwia odpisanie 1 procenta podatku dochodowego na rzecz rozwoju astronomii amatorskiej w Polsce. Nosi też logo Międzynarodowego Roku Astronomii 2009, który został ogłoszony przez ONZ.

Patronami medialnymi kalendarza są: program telewizyjny Planetarium (TVP), Polskie Radio PiK, portal Astronomia.pl oraz liczne internetowe fora i witryny astronomiczne.

Więcej informacji:
Witryna kalendarza (zapisy oraz zgłaszanie zdjęć)

http://www.astronomia.slupsk.pl
 

Opublikowano pięcioletnie obserwacje prowadzone przez sondę WMAP
Źródło: NASA / Sky & Telescope / The Astrophysical Journal data 19.03.2008, o 14:27 (UTC)
 Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA opublikowała dane zebrane w ciągu pięciu lat obserwacji prowadzonych przez sondę kosmiczną WMAP.

Badająca mikrofalowe promieniowanie tła sonda WMAP (ang. Wilkinson Microwave Anisotropy Probe) została umieszczona na orbicie okołosłonecznej w punkcie libracyjnym L2 w 2001 roku. Pierwszą mapę promieniowania reliktowego, którą wykonano na podstawie analizy danych dostarczonych przez sondę opublikowano w 2003 roku.

Analiza danych dostarczonych przez WMAP potwierdziła teorię, według której Wszechświat jest oceanem wypełnionym chłodnymi neutrinami, które są niezwykle trudne do wykrycia, gdyż bardzo słabo oddziałują z materią. Kwestię oddziaływania neutrin z materią obrazowo przedstawił Eiichiro Komatsu z University of Texas w Austin: "Blok ołowiu wielkości naszego Układu Słonecznego to zdecydowanie za mało aby zatrzymać kosmiczne neutrino".

Neutrina to cząstki elementarne o bardzo małej - bliskiej zeru - masie, które zostały przewidziane teoretycznie przez Wolfganga Pauliego w 1930 roku. Oddziaływanie neutrin, które stanowiło potwierdzenie ich istnienia zostało zaobserwowane w 1956 roku w eksperymencie wykonanym przez Fredericka Reinesa i Clyde Cowana.

Według kosmologów niezliczone neutrina powstawały w zderzeniach wysokoenergetycznych cząstek w gorącym, gęstym Wszechświecie w pierwszych chwilach po Wielkim Wybuchu. Po dwóch sekundach od Wielkiego Wybuchu "tygiel" kolidujących cząstek ochłodził się na tyle, że neutrina na zawsze "odłączyły się" od materii i promieniowania. We wczesnych etapach ewolucji Wszechświata neutrina miały wielki wpływ na jego późniejszy rozwój.

Obserwowane przez WMAP promieniowanie mikrofalowe wyemitowane zostało w okresie, kiedy Wszechświat liczył sobie 380 000 lat. W tym czasie skład Wszechświata zasadniczo różnił się od obecnego stanu. Neutrina stanowiły 10%, normalna materia 12%, ciemna materia 63% a fotony promieniowania 15% jego zawartości. Obecnie we Wszechświecie dominuje tajemnicza ciemna energia (ok. 72% zawartości). Następne w kolejności składniki to ciemna materia (23%), normalna materia (4,6%) i neutrina (mniej niz 1%).

Potwierdzenie teorii "oceanu neutrin" to tylko jeden z wielu efektów pięcioletniej pracy sondy WMAP. Innymi ważnymi rezultatami obserwacji i późniejszej pracy naukowców są:

- kolejne uściślenie wieku Wszechświata na 13,73 (+/- 0,12) miliarda lat oraz wartości stałej Hubble'a na 70,1 (+/- 1,3) kilometrów na sekundę na megaparsek (km/s/Mpc)

- wyeliminowanie niektórych oraz dostarczenie dowodów na poparcie innych wersji teorii kosmicznej inflacji,

- nowe spojrzenie na koniec okresu tzw. "ciemnych wieków" Wszechświata i tworzenie przez pierwsze gwiazdy "kosmicznej mgły" w procesie jonizacji gazu w ich najbliższym otoczeniu.

Dane uzyskane przez sondę WMAP stanowią prawdziwą skarbnicę informacji, dzięki którym naukowcy mogą testować teorie opisujące początek, rozwój i koniec Wszechświata oraz badać wszelkie istotne jego cechy.

"Żyjemy w niezwykłych czasach" - stwierdził Gary Hinshaw z Goddard Space Flight Center w Greenbelt. "Jesteśmy pierwszym pokoleniem w historii ludzkości, które dysponuje tak szczegółowymi i dalekosiężnymi pomiarami dotyczącymi naszego Wszechświata".

Komplet siedmiu publikacji omawiających rezultaty pięcioletnich obserwacji prowadzonych przez sondę WMAP ukaże się w czasopiśmie "Astrophysical Journal".
 

Czy Alfa Centauri ma planetę nadającą się do życia ?
Źródło: UC Santa Cruz data 19.03.2008, o 14:26 (UTC)
 Alfa Centauri to system trzech gwiazd znajdujących się najbliżej Słońca. Symulacje przeprowadzone przez amerykańskich astronomów wskazują, że nic nie stoi na przeszkodzie aby istniała tam planeta podobna do Ziemi.

Nazwa Alfa Centauri występuje w filmach i literaturze science-fiction, a nawet była tytułem gry komputerowej (inna nazwa to Toliman). Nic w tym dziwnego, gdyż jest to najbliższa Słońcu gwiazda, a w zasadzie układ trzech gwiazd. Dystans Słońce - Alfa Centauri wynosi zaledwie nieco ponad 4 lata świetlne. Na kosmiczne odległości to niewiele, średnica wielkiego skupiska gwiazd zwanego Naszą Galaktyką to sto tysięcy lat świetlnych.

Dwa składniki układu Alfa Centauri, oznaczone literami A i B, obiegają się w ciągu około 80 lat. Trzeci składnik, Proxima Centauri, jest dalej i obiega składniki A i B w czasie rzędu miliona lat. Z całej trójki najbliżej Ziemi jest Proxima. Alfa Centauri jest bardzo jasną gwiazdą, niestety niewidoczną w Polsce.

Astronomowie z amerykańskiego uniwersytetu UC Santa Cruz przeprowadzili komputerowe symulacje możliwości formowania się planet w układzie Alfa Centauri. Wynika z nich, że planety podobne do Ziemi i położone w odpowiedniej, przyjaznej dla życia odległości od gwiazdy, mają szanse powstać w pobliżu Alfa Centauri B. Rezultaty badań zostały przyjęte do druku w naukowym czasopiśmie "Astrophysical Journal". Głównym autorem artykułu jest doktorantka Javiera Guedes.

Profesor Gregory Laughlin z UCSC uważa, że do wykrycia planety wystarczy 5 lat obserwacji dedykowanym teleskopem. Jako technikę obserwacji proponuje dobrze znaną metodę pomiarów prędkości radialnych, którą wykryto większość z ponad 200 znanych planet pozasłonecznych.

Gdy obok gwiazdy jest planeta, jej grawitacja powoduje, że gwiazda troszeczkę się do nas przybliża i oddala, a wszystko to dzieje się periodycznie z pewnym okresem, zgodnie z ruchem gwiazdy i planety wokół wspólnego środka masy. Im mniejsza planeta, tym mniejsze ruchy gwiazdy, dlatego większość znanych do tej pory planet pozasłonecznych ma bardzo duże masy, są kilka razy masywniejsze niż Jowisz, największa planeta Układu Słonecznego.

Poszukiwania potencjalnych planet w układzie Alfa Centauri już rozpoczęto. Debra Fischer z San Francisco State University prowadzi kampanię obserwacyjną gwiazdy przy pomocy 1,5-metrowego teleskopu w obserwatorium Cerro Tololo Inter-American Observatory w Chile.

 

Rozpoczyna się nowy cykl aktywności słonecznej
Spaceflight Now data 11.01.2008, o 19:15 (UTC)
 Na Słońcu pojawiła się plama, która zapoczątkowuje kolejny 11-letni cykl aktywności słonecznej. Na zaprezentowanym zdjęciu widać dużą plamę oznaczoną numerem 10980, jeszcze z poprzedniego cyklu oraz niewielką nową (nr 10981), która zwiastuje cykl nr 24.

Jednak, aby naukowcy uznali, że cykl nr 24 stał się dominujący, musi pojawić się jeszcze wiele nowych plam.

Plamy słoneczne to obszary na powierzchni Słońca związane z jego polem magnetycznym. Są o około 1000 stopni Celsjusza chłodniejsze od otoczenia. O ich występowaniu wiadomo od bardzo dawna. 11-letnia okresowość w liczbie występujących na Słońcu plam jest częścią pełnego 22-letniego cyklu związanego z polem magnetycznym naszej dziennej gwiazdy.

Maksimum aktywności słonecznej w cyklu nr 24 nastąpi w latach 2011-2012. Można wtedy oczekiwać gwałtowniejszych burz słonecznych, podczas których naładowana elektrycznie materia wyrzucana jest w przestrzeń. Po dotarciu w okolice Ziemi może powodować utrudnienia w łączności radiowej, komunikacji satelitarnej czy problemy w sieciach energetycznych. Jest to także większa szansa na występowanie zórz polarnych.

Plamy słoneczne są numerowane od 5 stycznia 1972 r. przez amerykańską agencję NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration), która zajmuje się m.in. monitorowaniem i przewidywaniem pogody kosmicznej.
 

1 do 75, że Marsowi się oberwie
NASA - Amerykańska Agencja Kosmiczna data 25.12.2007, o 10:15 (UTC)
 2007 WD5, 50 metrowa planetoida, przeleci blisko Czerwonej Planety. Istnieje niewielka szansa, że dojdzie do zderzenia między obiektami w styczniu przyszłego roku.

Planetoida 2007 WD5 została odkryta 20 listopada 2007 roku dzięki programowi Catalina Sky Survey, przy pomocy 1,5 metrowego teleskopu na Mt. Lemmon. Obiekt przeleciał w odległości ok. 7,5 milionów kilometrów od Ziemi. Dzięki pomiarom jasności, wielkość jej średnicy szacuje się na ok. 50 metrów.

Obecnie obiekt jest w połowie swojej drogi miedzy Ziemią a Marsem i będzie zbliżać się do Marsa od jego dziennej strony, więc będzie trudny do obserwacji przy pomocy instrumentów naziemnych i jednostek na orbicie Planety Boga Wojny.

Według symulacji, planetoida minie się z planetą w odległości 50 000 kilometrów, ale ze względu na dużą niepewność pomiarów, nie można dokładnie określić przebiegu zjawiska. Obszar, w którym planetoida może się znaleźć podczas swojego zbliżenia jest elipsą, która rozciąga się na około milion kilometrów długości i 1200km szerokości i zawiera w sobie cześć powierzchni Marsa. Szacuje się, że szansa na uderzenie w powierzchnię Czerwonej Planety jest niewielka i wynosi 1:75.
Obecnie planetoida jest trudna do obserwacji ze względu na bliskość Księżyca na niebie, ale powinna być znowu dobrze widoczna dla teleskopów na początku stycznia. Wtedy zostaną przeprowadzone dokładniejsze obserwacje, które umożliwią dokładniejsze przewidzenie przebiegu zjawiska.

Jeżeli dojdzie do kolizji, to odbędzie się ona 30 stycznia około południa. Planetoida będzie się zbliżać z prędkością około 13,5 kilometra na sekundę. W wypadku kolizji, energia uderzenia będzie odpowiadała eksplozji 3 megaton trotylu. Taki wybuch utworzyłby krater o średnicy około jednego kilometra i wzniecił znaczącą ilość pyłu do marsjańskiej atmosfery.
 

<-Powrót

 1  2 Dalej -> 




Komentarz pochodzi od online, 19.05.2010, o 01:37 (UTC):
Nauczylem sie wiele


Dodaj komentarz do tej strony:
Który wpis skomentować?
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już :) 8 odwiedzających  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Zapraszam Ponownie